
W piątek o północy zakończyło się głosowanie internautów na piktogram oznaczający grupę osób o ograniczonej mobilnosci.
Najwięcej punktów uzyskała praca Jolanty Siedleckiej z Dąbrówki, aż 1994. I właśnie ten piktogram, oznaczony na stronie Artura Zasady numerem 37, trafi do Komisji Europejskiej wraz z pracą Oresta Szafrana, ktorą już wcześniej wybrało jury konkursowe.
Kolejne lokaty w głosowaniu internautów zajęli:
* Michał Mirkowski z Radomia (piktogram 75) – 1861 głosów
* Katarzyna Misiorska z Legionowa (piktogram 54) – 1699 głosów
* Grzegorz Flak z Sulechowa (piktogram 50) – 1244 glosy
* Adam Wawrzyniak z Poznania (piktogram 25) – 1179 głosów
Przypomnijmy, piątka laureatów, na zaproszenie lubuskiego europosła, odwiedzi Brukselę
Gratulujemy!

Trwa głosowanie internetowe na piktogram dla osób o ograniczonej mobilności.
Przypominamy, głosować można jeszcze przez pięć dni, do północy 29 lipca (piątek).
Do wyboru są prace (ułożone w galerię) tych autorów, którzy wyrazili zgodę na wzięcie udziału w powszechnym głosowaniu internautów.
By przejść do galerii należy kliknąć na kwadratowy baner, znajdujący się po prawej stronie witryny.
Po najechaniu kursorem na daną pracę, pojawia się jej numer. Po kliknięciu w pracę, powiększamy ją. Jeżeli jesteśmy gotowi do wyboru, przechodzimy do panelu głosowania.
Zaznaczamy numer faworyzowanej pracy i klikamy „Vote” (głosuj).
Praca, która w wyborze internetowym zbierze najwięcej głosów, zostanie również wysłana do Komisji Europejskiej. Jako niezobowiązująca propozycja piktogramu oznaczającego osoby o ograniczonej mobilności.
Pięć osób, które uzyska najlepszy wynik pojedzie do Brukseli, nie ponosząc kosztów związanych z przejazdem, wyżywieniem i pobytem na miejscu.
Powodzenia!

W oficjalnej uroczystości rozpoczęcia robót weźmie udział asystent Artura Zasady, Artur Matyszczyk.
Spotkanie odbędzie się w Trzebiszewie (między Gorzowem Wlkp. a Skwierzyną).
Przypomnijmy, lubuski eurodeputowany od samego początku pracy w Parlamencie Europejskim mocno angażuje się w sprawę budowy tej ważnej dla regionu trasy.
To właśnie Artur Zasada w kwietniu tego roku rozmawiał z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Otrzymał wówczas zapewnienie, że fundusze na tę trasę są zagwarantowane.
- Droga ekspresowa S3 ma niezwykle ważne, wręcz strategiczne znaczenie dla rozwoju wojewódzwtwa lubuskiego – podkreśla nasz przedstawiciel w Brukseli i Strasburgu. - Zwłaszcza, że wraz z Odrą i linią kolejową C-E 59 tworzy szkielet polskiego odcinka CETC, czyli Środkowoeuropejskiego Korytarza Transportowego. Dlatego jej budowę należy koniecznie rozpatrywać w kontekście tworzenia wielkich europejskich sieci komunikacyjnych.

Artur Zasada był bohaterem informacji o tej linii kolejowej, która pojawiła się w głogowskim Radiu Elka.
Newsa opublikował także Portal Zagłębia Miedziowego.

W trakcie audycji Konrada Stanglewicza lubuski europoseł wrócił m.in. do sprawy odpowiedzi Barremu Madlenerowi.

Dziś, punktualnie o 9.00, rozpoczynamy internetowe głosowanie na piktogram dla osób PRM, czyli o ograniczonej mobilności.
Publiczny wybór potrwa dwa tygodnie. Głosować można od 15 lipca do północy 29 lipca.
Każdy może oddać tylko jeden głos. Wybiera natomiast spośród 121 prac (ułożonych w galerię) autorów, którzy wyrazili zgodę na wzięcie udziału w powszechnym głosowaniu internautów.
Jak głosować? Należy kliknąć w adres: www.arturzasada.pl/piktogramy, by przejść do galerii prac.
Po najechaniu kursorem na daną pracę, pojawia się jej numer. Po kliknięciu w pracę, powiększamy ją. Jeżeli jesteśmy gotowi do wyboru, przechodzimy do panelu głosowania.
Zaznaczamy numer faworyzowanej pracy i klikamy „Vote” (głosuj).
- Konkurs na piktogram zgodnie z regulaminem już się zakończył. Głosowanie internetowe to zupełnie odrębne przedsięwzięcie. To kontynuacja promocji wiedzy o prawach pasażerów – zaznacza Artur Zasada.
Nasz europoseł dodaje, że oba przedsięwzięcia miały jeden, główny cel. Właśnie zwrócenie uwagi na problem praw pasażerów w ruchu lotniczym.
- Cieszę się przede wszystkim z dużego zainteresowania tym tematem. Zajmuję się nim od początku kadencji – przypomina. – Rok temu przeprowadziliśmy kampanię informacyjną na europejskich lotniskach, pod tytułem „Podróżujesz z dzieckiem? Przeczytaj”. Doświadczenie pokazało, że nie ma jednoznacznego piktogramu, który określałby osoby o ograniczonej mobilności. Stąd wziął się pomysł na przeprowadzenie konkursu. Zainteresowanie sprawą, jakie wyraziła Komisja Europejska, tylko utwierdziło mnie w słuszności działania.
Rozwiewając wątpliwości, A. Zasada podkreśla, że pięć osób, które uzyska największą liczbę głosów w wyborze internautów i pojedzie do Brukseli, nie poniesie kosztów związanych z przejazdem, wyżywieniem i pobytem na miejscu.
Przypomnijmy, praca, która w głosowaniu internetowym zbierze najwięcej głosów, zostanie również wysłana do Komisji Europejskiej. Jako niezobowiązująca propozycja piktogramu oznaczającego osoby o ograniczonej mobilności.

Internetowa telewizja Climate Change TV ogłosiła konkurs na najlepszy materiał wideo poświęcony zmianom klimatycznym. Zwycięzca otrzyma 5 tysięcy dolarów.
Prace może nadesłać każdy chętny. Filmy – nie dłuższe niż trzyminutowe i wcześniej niepublikowane – powinny być zrealizowane po 1 grudnia 2010 r. W zgłoszeniu należy podać datę produkcji, imię autora oraz pytanie, na które film odpowiada, np. „01/2011, KOWALSKI, Jak wyglądają zmiany klimatu?”. Jeśli film został nakręcony w języku innym niż angielski, konieczne są napisy w tym języku.
Filmy przesyłać można mailem, tradycyjną pocztą lub poprzez internetową platformę withoutabox.com. Gotowe nagrania trafią na stronę www.climate-change.tv/video-award, na której internauci – w powszechnym głosowaniu – wskażą najlepszą pracę. Jej autor otrzyma 5 tysięcy dolarów. Każdy uczestnik może zgłosić tylko jedno nagranie.
Termin przyjmowania zgłoszeń mija 31 lipca 2011 r.
Więcej na: www.climate-change.tv/video-award

Ruszyła czwarta edycja konkursu fotograficznego IMAGO europæ. Tym razem tematem jest hasło „Obiektyw na wolontariat”.
Zdjęcia powinny dokumentować różnego rodzaju działania europejskich wolontariuszy, służące dobru wspólnemu. Zgłaszane prace muszą być oryginalne, posiadać walor artystyczny i nadawać się do wykorzystania, jako zachęta dla Europejczyków do działań związanych z wolontariatem.
Konkurs organizuje Europe Direct Centre z Tuscany w związku z Europejskim Rokiem Wolontariatu 2011.
Chętni do wzięcia udziału w konkursie powinni wypełnić formularz zgłoszeniowy, załączyć do niego zdjęcia z opisem w języku angielskim lub włoskim (maks. 150 słów), a następnie wysłać na adres imagoeuropae@comune.fi.it. Wśród nagród jest iPad.
Termin przyjmowania zgłoszeń upływa 1 sierpnia 2011 r.
Więcej na: www.edfirenze.eu/2011/06/focus-on-volunteering-photo-contest

Masz talent? Wymyśl graficzny symbol dla inicjatyw związanych z prawami człowieka. Możesz zdobyć nawet 5 tysięcy euro.
Logo ma przemawiać do ludzi dzięki symbolice, wyjątkowości, przejrzystości i możliwości uniwersalnego zastosowania. Organizatorzy konkursu są przekonani, że stworzenie graficznego znaku przyczyni się do upowszechniania i przestrzegania praw człowieka na świecie.
Cały konkurs odbędzie się w internecie, ale nagrody są jak najbardziej realne. Autor najlepszego projektu otrzyma 5 tys. euro, zdobywca drugiego miejsca – 3 tys. euro, a trzeciego – tysiąc euro. Technika jest dowolna: logo można naszkicować, namalować na płótnie, zaprojektować na komputerze, a nawet narysować patykiem na piasku.
Termin przyjmowania zgłoszeń upływa 31 lipca 2011 r.
Więcej na: http://humanrightslogo.net

Za dwa dni, punktualnie o 9.00, rozpoczynamy internetowe głosowanie na piktogram dla osób PRM, czyli o ograniczonej mobilności
Publiczny wybór potrwa dwa tygodnie. Głosować będzie można od 15 lipca do północy 29 lipca.
Każdy może oddać tylko jeden głos. Wybiera natomiast spośród 121 prac (ułożonych w galerię) autorów, którzy wyrazili zgodę na wzięcie udziału w powszechnym głosowaniu internautów.
Przypomnimy, projekt, który uzyska największą liczbę głosów zostanie wysłany Komisji Europejskiej, wraz ze zwycięską pracą Oresta Szafrana, wybraną przez Jury.
Dodatkowo pięć najlepszych osób Artur Zasada zaprosi na wycieczkę do Brukseli.
Powodzenia!

- Po mojej odpowiedzi na wystąpienie Barrego Madlenera, otrzymałem od Państwa wiele listów elektronicznych i tradycyjnych. Za wszystkie jestem bardzo wdzięczny – podkreśla nasz europoseł.
Przypomnijmy, holenderski europarlamentarzysta B. Madlener powiedział z trybuny poselskiej: “(…) nie chcemy rumuńskich żebraków, bezrobotnych Polaków w Holandii (…)”.
Lubuski europoseł zareagował na tę wypowiedź i stanął w obronie Polaków. Odpowiedź A. Zasady spotkała się z ogromnym, pozytywnym odzewem nie tylko w kraju, ale i zagranicą.
- Otrzymałem wiele listów. Za wszystkie bardzo dziękuję – mówi lubuski eurodeputowany. – Jeden poruszył mnie szczególnie, dlatego chciałbym go opublikować.
Autor listu wyraził zgodę na publikację. Z korespondencji zostały jedynie usunięte najbardziej osobiste, a co za tym idzie, wzruszające fragmenty.
“Dear mr. Zasada,
With interest I read your letter about the statement of mr. Barry Madlener about which I can only feel shame.
In addition to what you expressed about the war I might add that these so called “unemployed poles” are hard working people who try to earn some money in order to build up their lives in Poland or elsewhere. In the Netherlands thousands of polish people work in the greenhouses. Often friendly relations have grown over the years between the dutch owners and the Polish workers. In such cases there will probably be a fair payment. But there are also many cases in which hard working people do not get paid decent money, not speaking about housing and other conditions.
In other words, the Dutch not only were liberated from the nazis by the free polish army (and the canadians), but they make a lot of money by having polish people at work. The Dutch greenhouses could probably hardly do without their poles and what mr Madlener said is nonsense, even from an shortsighted “economic” point of view.
In the eighties, almost 30 years ago, I travelled by train to friends in Poland. It took me only one journey to understand a little. On my way back I always felt insulted when the dutch police copied my Polish visa in the train, apparently thinking that I visited the enemy. But many people travelled and maintained contacts between east and west.
Once, I met in the train a young polish man, who carried 5 bunches of flowers. In between all DDR and Polish border checks we had some time to talk. He told me he went home for 2 days, because his child was born and the flowers obviously were a gift for his wife from his dutch employer.
I also remember journeys in the compartment with old Polish soldiers, living around Breda with their usually somewhat younger dutch wives. Many of them travelled to Poland at the days before Christmas. Their children brought them to Utrecht station where the train from Hoek van Holland to Warswawa stopped. They carried HUGE amounts of luggage to their relatives who waited for them at the platform in Kuniwice, Rzepin, Poznan . . . .
At a hot summer evening my train was hurrying from Poznan to the border. There were at least 5 wagons but besides two or three germans and me, there were no passengers. All windows were open. The yellow-grey PKP curtains were flapping in the wind and the screaming noise from the wheels was filling the air. We seemed to be on a ghost train racing through the night to the free west. In Warszawa, Jaruzelski had taken over.
It was a great relief that finally, and somewhat unexpectedly, the soviet system collapsed in itself. But from the dutch governments not much has ever come with respect to the unification of Germany, the open borders of Europe, Poland in the EU. Their naivity with respect to the middle of Europe remains surprising. Seven long years it took them to understand what happened in Srebrenica, then the government resigned.
I often wonder where these politicians travel. Yes, they know Paris, London and Rome, but Gdansk, Kaunas, the coast of Estonia, the hills of Mazury, the plains of Hungary? Did they ever go there and speak with people? They know tiny little rivers in France, but Wisla, Notec, Nemunas, Vitava or Donava?
Perhaps you should invite mr. Madlener to come and see !
Sincerely yours,
Kees Rappoldt
July 2011, Haren, the Netherlands”

Dziś w stolicy Belgii Artur Zasada spotkał się z Jarosławem Sokołowskim.
Wicemarszałek województwa lubuskiego reprezentuje nasz region na seminarium poświęconym kolejom dużych prędkości.
Panowie w dyskusji poruszyli aktualnie najważniejsze tematy lokalne.
Większość rozmowy zajęła sprawa przyszłości “Odrzanki”, czyli najważniejszej w regionie linii kolejowej C-E 59 Międzylesie – Wrocław – Zielona Góra – Kostrzyn – Szczecin, a także portu lotniczego Zielona Góra/Babimost.

Lubuski eurodeputowany nie ustaje w staraniach o rewitalizację najważniejszej linii kolejowej w regionie, C-E 59 Międzylesie – Wrocław – Zielona Góra – Kostrzyn – Szczecin.
Kliknij tutaj i przeczytaj wywiad, którego nasz europoseł w tej sprawie udzielił Gazecie Wyborczej.

Wiceminister rozwoju regionalnego Waldemar Sługocki po raz kolejny podkreślił dziś w Radiu Zachód rolę Artura Zasady w walce o rewitalizację najważniejszej w regionie linii kolejowej.
Chodzi o “Odrzankę”, czyli linię C-E 59 Międzylesie – Wrocław – Zielona Góra – Kostrzyn – Szczecin.
Posłuchaj rozmowy z ministrem Sługockim.

Poniżej prezentujemy dzisiejsze stanowisko naszego europosła w tej sprawie.
“Szanowni Państwo,
wczorajszy dzień był dla Polski wyjątkowy. Nasz premier Donald Tusk wygłosił mowę inaugurującą polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Głosu udzielił mu Polak – Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Dla narodu, który przez ponad pół wieku znajdował się pod sowiecką okupacją, a do Unii Europejskiej przystąpił zaledwie siedem lat temu, wczorajszy dzień był powodem do największej dumy.
Niestety, powaga tego dnia została zakłócona przez wypowiedź posła z Holandii Barrego Madlenera, który w swoim wystąpieniu stwierdził, że “nie chce rumuńskich żebraków i bezrobotnych Polaków w Holandii”.
W opinii wielu Polaków, Holandia jest jednym z najbardziej tolerancyjnych miejsc w Europie. Moi rodacy, szukając swojego miejsca na ziemi, często wybierają Królestwo Niderlandów jako miejsce, w którym chcieliby się osiedlić. Holandia swoje bogactwo zawdzięcza ciężkiej i sumiennej pracy swoich obywateli, ale również temu, że w czasie II Wojny Światowej nie była wyzwalana spod nazistowskiej okupacji przez sowieckie czołgi. Wcześniej do wielu holenderskich miast dotarli polscy żołnierze generała Sosabowskiego oraz generała Maczka.
Być może Pan Barry Madlener nie wie, że na 47 cmentarzach w Holandii pochowanych są setki polskich żołnierzy, którzy oddali życie za wolność jego ojczyzny. W dowód wdzięczności w 1990 roku, na wniosek ponad 40 tys. mieszkańców wyzwolonej przez Polaków Bredy, przyznano honorowe obywatelstwo Królestwa Holandii generałowi Maczkowi, a generała Sosabowskiego królowa Beatrix uhonorowała Medalem Brązowego Lwa.
Głęboko wierzę, że postawa prezentowana przez posła Madlenera jest w Holandii marginalna i nie będzie miała wpływu na doskonałe relacje pomiędzy naszymi narodami.
Artur Zasada, MEP”
——————————————————————————-
“Dear Colleagaues,
Yesterday was a very special day for Poland. Our Prime Minister Mr. Donald Tusk gave a speech inaugurating the Polish presidency of the European Union. The floor was given to him by our Polish – Chairman of the European Parliament Mr. Jerzy Buzek. For a nation that for over half a century was under Soviet occupation, and only joined the European Union seven years ago, yesterday served as a great day of pride for all Poles.
Unfortunately, the seriousness of the day was interrupted by a statement made by the MEP from the Netherlands, Mr. Barry Madlener, who in his speech stated that he “does not want Romanian beggars and unemployed Poles in the Netherlands.”
In the view of many Poles, the Netherlands is one of the most tolerant places in Europe. My compatriots seeking their place in the world often choose the Netherlands as a place where they would like to settle. The Netherlands owes its wealth to not only the hard work and diligent spirit of its citizens, but also to the fact that during World War II the Netherlands was not released from Nazi occupation by Soviet tanks, but rather by Polish solders under the command of General Sosabowski and General Maczek.
Perhaps Mr. Barry Madlener does not know that in 47 cemeteries in the Netherlands there lay to rest hundreds of Polish soldiers who gave their lives for the freedom of his homeland. To show their gratitude, in 1990 at the request of more than 40 thousand who had been liberated by the Polish, the citizens of Breda awarded honorary citizenship of the Kingdom of the Netherlands to General Maczkek and Queen Beatrix honored General Sosabowski Medal of the Bronze Lion.
I firmly believe that the attitude presented by Mr Madlener is marginal in the Netherlands and will not affect the excellent relations between our nations.
Artur Zasada, MEP”