• Gospodarka

    Rozwój przez innowacyjność
    Krótkoterminowość nowych przepisów gospodarczych
    Wprowadzenie Wielkiego Inwestycyjnego Programu Rozwojowego

INNOWACYJNOŚĆ I KONKURENCYJNOŚĆ POLSKIEJ GOSPODARKI

Dotychczasowe modele rozwojowe znalazły się w kryzysie, tak jak i duża część polskiego życia publicznego. Innowacje nie są w Polsce rozwinięte na miarę polskich możliwości i potrzeb. Uniknięcie „pułapki średniego rozwoju” jest warunkiem sine qua non realnej polityki. Możliwość przywrócenia niższego wieku emerytalnego bez drastycznych cięć wypłacanych świadczeń, uniezależnienie się od kaprysów międzynarodowych korporacji, wreszcie stworzenie w Polsce warunków, w których zarówno Polacy z imigracji, jak i zdolni i ambitni cudzoziemcy będą się wiązać z Polską, wymaga planowania strategicznego w dziedzinie rozwoju innowacyjnego, tak by cały polski potencjał, był wykorzystywany najbardziej efektywnie. Innowacyjną gospodarkę należy więc traktować, jako strategiczne zadanie państwa, tworzące bogactwo kraju. Punkt wyjścia Po zakończeniu perspektywy UE 2007-2013 widoczne są istotne uchybienia. Pomimo dużych nakładów na sektor nauki nie nastąpiła masowa komercjalizacja badań naukowych. W obecnej perspektywie finansowej do 2020 próbuje się naprawić popełnione błędy. Wyraźnie akcentuje się przedsiębiorstwa, jako te podmioty, wymuszające komercjalizację działań B+R. Słaby sektor przedsiębiorstw w tym zakresie jest wąskim gardłem, które spowalnia przestawienie gospodarki regionalnej na tory innowacyjności.

5 wyzwań polityki proinnowacyjnej

  1. Konieczne jest, abyśmy zaczęli myśleć o funduszach unijnych w kategoriach ich inwestowania, a nie wydawania. W ciągu najbliższych 5 lat musimy zrobić wszystko, żeby efektywnie wykorzystać prawie 15,5 mld euro na innowacje z krajowych i regionalnych programów operacyjnych. Jednak jeszcze ważniejsze jest to, aby myśleć o tym, jak będzie prowadzona polityka innowacyjności kraju po 2022. Jest to data, po której należy się spodziewać znacznie mniejszych środków strukturalnych, a więc bezpiecznego źródła zasobów finansowych. Musimy doprowadzić do takiej sytuacji, że innowacje w dłużej perspektywie czasu nie będą w większości finansowane ze środków publicznych. W Polsce obecnie udział sektora publicznego w wydatkach na B+R to ok. 2/3. Pozostałe środki, czyli 1/3, zapewniają nakłady sektora prywatnego. Jak pokazują opracowania eksperckie, w tzw. innowacyjnych gospodarkach proporcje te są odwrócone.
  2. Konieczna jest zmiana sposobu myślenia o tym, jak i kto robi innowacje w Polsce. Przez ostatnie lata panowało przekonanie, że finansowanie badań i rozwoju polega na zwiększaniu efektywności działania firm albo na wspieraniu infrastruktury badawczej w szkołach wyższych. W efekcie dwie grupy o różnych logikach myślenia i działania nie mogą skutecznie współpracować. Konieczne jest, aby administracja rządowa patrzyła na innowacyjność gospodarki poprzez efekty, a nie biurokratyczne procedury.
  3. Konieczna jest koncentracja polityki proinnowacyjnej na niewielu obszarach. Tylko dzięki temu interwencja tam będzie skuteczna. Konieczność ta wymaga podjęcia decyzji wspierania jednego sektora gospodarki o największym potencjale innowacyjnej wartości dodanej. Najważniejszymi dziedzinami, gdzie takie innowacje mogą powstawać są IT w przemyśle zbrojeniowym, przemysł lotniczy oraz czyste technologie energetyczne. Przeobrażenia, które przechodzi polski sektor zbrojeniowy mogą służyć efektywnej realizacji zamówień na modernizację sprzętową armii. W dłuższej perspektywie wsparcie dla kilku wybranych dziedzin pozwoli uniknąć zwijania się B+R w tych sektorach po 2022.
  4. Konieczne jest wypracowanie skutecznych zachęt dla przedsiębiorstw przeznaczających nakłady na innowacyjność. Powinny być to zachęty podatkowe. Podmioty inwestujące w innowacje w małych i średnich przedsiębiorstwach lub w projekty badawczo rozwojowe powinni być zwolnione z podatku od zysków kapitałowych do 50%. Zwiększy to udział kapitału prywatnego w finansowaniu innowacji, co przełoży się na wyższą efektywność wydawania środków. Należy wspierać finansowo i strukturalnie zdobywanie przez polskie przedsiębiorstwa patentów europejskich i międzynarodowych. Konkursy przewidziane w POIR i realizowane przez NCBiR powinny oferować wsparcie oficerów patentów. Nie będą oni mieć uprawnień do występowania z wnioskiem patentowym, ale wspomogą daną firmę i pokierują całym procesem, gdy zdobędzie ona dofinansowanie. Konkursy POIR na prace B+R przedsiębiorstw powinny być połączone z jednoczesną możliwością uzyskania finansowania na dopełnienie procedur patentowych poza granicami kraju. Procedury w ramach konkursu na europejskie i międzynarodowe patenty powinny być maksymalnie uproszczone.
  5. Konieczne jest zbudowanie nowej instytucji zajmującej się tylko i wyłącznie badaniami stosowanymi, której infrastruktura i wszystkie zasoby dedykowane będą pracom dla gospodarki. W Polsce musimy zbudować sieć instytutów badawczo-wdrożeniowych. Nowa instytucja powinna mieć strukturę sieciową, pozwalającą na wykorzystanie istniejącej infrastruktury laboratoryjnej premiując równocześnie interdyscyplinarne kierunki badań. W pierwszej kolejności niezbędne jest zrobienie audytu infrastruktury laboratoryjnej w oparciu o tzw. „resortowe” instytuty badawczo-rozwojowe, przedsiębiorstw oraz parków technologicznych. W dalszej kolejności należy uwzględnić laboratoria uczelniane. Nowe jednostki powinny wystartować ze 100% finansowaniem publicznym w pierwszym roku działania i w perspektywie 10-15 lat zejść do 30% finansowania publicznego. Działalność na polu innowacji jest nieuchronnie związana z ryzykiem nieprzewidzianych zdarzeń.

Jednak efektywne opanowanie złożonego procesu innowacyjnego, wytworzenie pewnego typu kultury naukowej, technicznej i organizacyjnej jest warunkiem rozwoju ekonomicznego każdego kraju, jego pozycji w międzynarodowym podziale pracy, a co za tym idzie poziomu życia jego mieszkańców. Marzenie o Polaku na Marsie może się spełnić tylko wówczas, kiedy będziemy chcieli postawić sobie taki cel i efektywnie wykorzystamy istniejący w kraju kapitał ludzki. To da nam szanse na sukces w globalnej konkurencji.

ROLA PRODUKCJI I PRZEMYSŁU – REINDUSTRIALIZACJI

Etap wzrostu gospodarczego opartego na długu dobiega końca. Kraje, które nie przyjmą do wiadomości faktu, że źródłem bogactwa jest zdolność do wytwarzania złożonych dóbr, ugrzęzną w pułapce niskich pensji i nieproduktywnych usług. Polska potrzebuje dziś recepty na szybki i stały wzrost gospodarczy, prowadzący do tworzenia nowych miejsc pracy, realizowany przez wzrost konkurencyjności oraz dynamiczną przedsiębiorczość. Uprzemysłowienie było i jest kluczem do rozwoju, choć przemysł ma różne znaczenie na różnych jego etapach. Co więcej, usługi – które dostarczają gros miejsc pracy – będą tym bardziej wartościowe, im bardziej będą uzupełniać wytwarzanie dóbr. Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona Prawica uważają, że Polska, aby się rozwijać, musi pogłębiać współzależność przemysłu i usług.

  • W Polsce powinna rozwijać się baza przemysłowa, a udział usług w wartości dodanej przemysłu powinien rosnąć wraz z nią.
  • Silna baza przemysłowa, wraz z rozwojem produktywności, zapewniać powinna rosnącą ilość miejsc pracy w usługach.

Stawiamy na przemysł, ponieważ uważamy, że:

Przemysł jest i jeszcze długo pozostanie podstawą eksportu i dźwignią nadwyżki handlowej

  • Przemysł daje podstawę wzrostu produktywności
  • To firmy przemysłowe są fundamentem wydatków na B+R i środowiskiem innowacji.

Polska powinna odejść od modelu konkurowania za pomocą niskich kosztów płac, ponieważ zawsze znajdzie się kraj, w którym pracownicy będą akceptować niższe płace. Musimy wykorzystać obecną przewagę w postaci płac w taki sposób, aby na niej zbudować przewagę konkurencyjną, czyli wytwarzanie innowacyjnych towarów wysokiej jakości.

Sektory wiodące

Polityka przemysłowa nie powinna dyskryminować poszczególnych branż, natomiast zauważamy szczególny potencjał rozwoju w tych przemysłach, w których istnieje jeden z następujących czynników: duży ujemny bilans handlowy, wielkość rynku polskiego i potencjalny popyt, istniejące obecnie silne przedsiębiorstwa w rękach kapitału krajowego, słaba konkurencja ze strony firm z Europy Środkowej. Za takie branże uznajemy przemysł chemiczny i farmaceutyczny, maszynowy związany z energetyką węglową, przemysł technologii podwójnego zastosowania, przemysł środków transportu (tabor kolejowy, lotnictwo), przetwórczy i rolnospożywczy, materiały i chemia budowlana, informatyka.

Oto przykład trzech tylko konkretnych programów:

  • rozbudowa i modernizacja ciepłowni opalanych węglem w małych i średnich miastach
  • wraz z uskarbowieniem kolejowych przewozów regionalnych zostanie złożone zamówienie na co najmniej 150 zestawów trakcyjnych w krajowych firmach
  • jeszcze w programie antykryzysowym z 2008 zapowiedzieliśmy program wyposażenia wojsk lądowych w nowoczesne bojowe wozy piechoty, taki program obejmował będzie 600 jednostek wyprodukowanych przez polski przemysł

Nowy model szkolnictwa zawodowego

Nie ma rozwiniętej gospodarki bez dobrze funkcjonującego szkolnictwa zawodowego, czego dowodzi fakt, że najniższy, jednocyfrowy, wskaźnik bezrobocia wśród młodzieży jest w Niemczech. W Polsce bezrobocie wśród młodzieży jest dwa razy wyższe, niż średnia dla całej populacji w wieku produkcyjnym, ale byłoby dużo wyższe, gdyby nie stała emigracja młodych ludzi. Dlatego czas najwyższy dokonać zasadniczych, a nie kosmetycznych zmian, które pozwolą na wartościową publiczną inwestycję w produktywność i kapitał ludzki. Oto podstawowe elementy nowego modelu formacji kwalifikacji technicznych:

• Prowadzone przez województwa i poważnie doinwestowane PWSZ staną się regionalnymi centrami kształcenia technicznego. Nadzorowane przez rady złożone w przedstawicieli rzemiosła i przemysłu będą pełnić rolę zarówno szkół dla młodzieży, ale i regionalnych centrów zaawansowanego kształcenia ustawicznego. PWSZ zostaną wyposażone w nowoczesny park maszynowy, a pracujący w nich wykładowcy będą regularnie odbywać obowiązkowe staże w polskich i zagranicznych firmach oraz monitorować i wspomagać rozwój zawodowy nauczycieli lokalnych szkół zawodowych.

Wzrost konkurencyjności przez innowacyjność

Rząd będzie realizował działania wspierające inwestycje w B+R, w tym w: badania przemysłowe i przedkonkurencyjne realizowane przez przedsiębiorstwa oraz badania wdrożeniowe w zakresie implementacji nowych technologii, wieloletnie i wieloetapowe projekty badawcze wynikające z programów ramowych i zapotrzebowania platform technologicznych. Wprowadzimy szereg zachęt prawnych wzmacniających potencjał innowacyjny polskich firm oraz dających im bodźce do innowacyjności opartej na czymś więcej, niż tylko imporcie urządzeń lub licencji. Będą to m. in. Podwójne odliczenie wydatków na B+R rozliczane w ciągu kilku lat, zwolnienie z VAT wydatków na badania w publicznych instytucjach naukowych. Udogodnienia te będą dostępne dla firm, które prowadzić będą badania w Polsce oraz tutaj ulokują własność intelektualną.

Wiodące polski Instytuty Badawcze przekształcimy w duże, prężnie działające ośrodki, o wysokim poziomie naukowym, silne ekonomicznie, o skoncentrowanym potencjale aparaturowym, będące w stanie konkurować na wspólnym rynku europejskim i stanowić silne zaplecze innowacyjne dla rodzimych przedsiębiorców. Będziemy rozwijać, równoległe wobec systemu bankowego, programy zapewniające źródła finansowania innowacyjnych przedsięwzięć gospodarczych. Celem jest zwiększenie liczby przedsiębiorców podejmujących działania innowacyjne poprzez zapewnienie lepszego dostępu do różnorodnych źródeł finansowania, w szczególności na wczesnych etapach rozwoju przedsięwzięcia. Realizowane działania obejmą m.in. wsparcie dla finansowania przedsięwzięć podwyższonego ryzyka oraz kredyt technologiczny dla przedsiębiorców realizujących inwestycje z zastosowaniem nowych technologii.

WYRWANIE POLSKI I POLAKÓW Z PUŁAPKI ŚREDNIEGO ROZWOJU I ŚREDNICH DOCHODÓW

I. Jeżeli chcemy skracać dystans rozwojowy Polski do najbardziej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej (choćby wyrównać poziom PKB na głowę mieszkańca mierzony parytetem siły nabywczej do średniej unijnej), to nasza gospodarka musi się rozwijać średnio w tempie 2-3 razy szybszym niż gospodarki tych krajów i to w okresie najbliższych 15-20 lat (w połowie 2013 roku poziom ten wynosił 66% średniej UE-27 i w ciągu 9 lat naszego członkostwa w UE wzrósł o 16 pkt procentowych; w stosunku do średniej 15 najbogatszych krajów UE wynosił 60%).

Takie tempo wzrostu PKB można uzyskać tylko przy bardzo wysokim udziale inwestycji w PKB, i to zarówno tych publicznych, jak i prywatnych (przy pozytywnym oddziaływaniu na PKB dwóch pozostałych czynników konsumpcji i eksportu netto), pod warunkiem zagwarantowania odpowiedniego poziomu ich efektywności.

W tym celu potrzebna jest aktywna polityka gospodarcza państwa (zdecydowanie odrzucamy tezę funkcjonującą w Polsce po roku 1990, „że najlepsza polityka gospodarcza to brak polityki gospodarczej”), która spowoduje przygotowanie i sensowne wykorzystanie odpowiednich zasobów rozumianych jako rezerwy finansowe, ale także jako rezerwy dynamiki społecznej.

Takie zamierzenia może przygotować i realizować tylko rząd zdolny do prowadzenia polityki nietransakcyjnej (a więc zorientowanej na realizację interesów całego społeczeństwa, a nie wybranych grup i odrzucającej wszelkiego rodzaju naciski wewnętrzne i zewnętrzne), rząd odpowiednio skonfigurowany z ministrem odpowiedzialnym za rozwój jako wicepremierem.

II. Zasoby środków finansowych o charakterze rozwojowym (budżetowe i pozabudżetowe) i Wielki Inwestycyjny Program Rozwojowy (WIPR).

Szybki rozwój Polski wymaga dużego wysiłku inwestycyjnego. Jednym z jego źródeł są fundusze unijne z perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020. Nasz kraj będzie musiał także dysponować odpowiednio dużym wkładem własnym niezbędnym do wykorzystania środków z budżetu UE, który będzie zaangażowany w finansowanie rozwoju. Wbrew stereotypowemu postrzeganiu rzeczywistości aktywność państwa w dziedzinie pobudzania inwestycji nie oznacza mitycznego „budowania fabryk przez państwo”. Nie oznacza również drukowania pustego pieniądza wywołującego presję inflacyjną bez tworzenia trwałych instrumentów rozwoju. Nie oznacza wreszcie sztucznego pobudzania koniunktury przez procykliczne działania wspierające na przykład boom inwestycyjny na rynku nieruchomości w postaci nadmiernych kredytów na zbyt drogie nieruchomości (np. duża część kredytów hipotecznych na domy i mieszkania). Zamiast takich nieskutecznych instrumentów i polityk należy wykorzystać możliwość, i jakie dają współczesnym państwom ich systemy finansowe połączone z odpowiednią polityka monetarną banku centralnego. Obejmują one, poza już wymienionym wykorzystaniem środków unijnych, takie rozwiązania jak pozabudżetowy mechanizm inwestycyjny z wykorzystaniem aktywów spółek skarbu państwa, mechanizmy wzmacniające instytucje publiczne nakierowane na wspieranie rozwoju (takie jak Bank Gospodarstwa Krajowego, czy spółkę Polskie Inwestycje Rozwojowe), odpowiednia politykę monetarną zgodną z rozwiązaniami stosowanymi w strefie euro, jak np. mechanizmy LTRO, szeroki program gwarancyjny wspierający inwestycje czy specjalne programy proinwestycyjne (zwłaszcza w zakresie MŚP) na wzór brytyjskiego Funding for Lending Scheme. Wartość wszystkich instrumentów WIPR wynosiłaby około 10% PKB rocznie (razem z funduszami unijnymi spójności i rolnym) przez 6-7 lat. W perspektywie lat 2015-2021 Polska może wykorzystać w celu pobudzenia rozwoju gospodarczego kwotę od 1 do 1,5 biliona złotych, nie wywołując przy tym niepożądanej presji inflacyjnej i nie wywierając negatywnego wpływu na poziom długu

WIPR będzie obejmował środki finansowe i skorelowane z nimi przedsięwzięcia w 4 zasadniczych obszarach.

1. Fundusze unijne

a) Fundusze strukturalne z unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020

Fundusze z zakresu polityki spójności i polityki regionalnej w cenach stałych z 2011 roku to kwota 72,9 mld euro (natomiast w cenach bieżących to kwota około 83 mld euro). Razem z wkładem własnym to kwota około 120 mld euro (około 500 mld zł). Środki te będą przeznaczone zgodnie z wynegocjowanymi z Komisją Europejska Umową Partnerstwa głównie na inwestycje w następujących obszarach:

  • Infrastruktura i środowisko
  • Inteligentny rozwój
  • Wiedza, edukacja, rozwój
  • Polska Wschodnia
  • Polska Cyfrowa

oraz w ramach 16 Regionalnych Programów Operacyjnych zarządzanych przez samorządy województw. Fundusze pochodzące z nowej perspektywy finansowej wsparte wkładami własnymi pochodzącymi z budżetu państwa i budżetów jednostek samorządu terytorialnego powinny zostać efektywnie wykorzystane na strategiczne potrzeby naszego kraju w szeroko rozumianej infrastrukturze technicznej i społecznej.

Rezultatem wykorzystania tych olbrzymich środków finansowych powinna być nowoczesna sieć transportu drogowego i kolejowego, unowocześniona infrastruktura energetyczna, środowiskowa, światłowodowa, a także infrastruktura społeczna w takich obszarach jak ochrona zdrowia, edukacja, opieka społeczna, kultura, sport i turystyka.

b) Modernizacja rolnictwa i przetwórstwa rolno-spożywczego

Środki na realizacje Wspólnej Polityki Rolnej (CAP) w latach 2014-2020 w cenach stałych z roku 2011 to kwota 28,6 mld euro (w cenach bieżących kwota około 32 mld euro). W dużej mierze są one przeznaczone na dopłaty bezpośrednie do gospodarstw rolnych w mniejszym zakresie na modernizacje gospodarstw i zakładów przetwórstwa rolno-spożywczego.

Śmiało jednak można założyć, że z tych środków przynajmniej 3 mld euro rocznie, a z wkładem własnym beneficjentów około 4 mld euro rocznie, zostanie przeznaczone na cele inwestycyjne. Przez 7 lat tej perspektywy finansowej daje to kwotę przynajmniej 28 mld euro wydatków inwestycyjnych, a wiec około 120 mld zł.

2. Środki inwestycyjne przedsiębiorców, budżetu i gospodarstw domowych

Na swoich rachunkach bankowych przedsiębiorcy ulokowali kwotę około 200 mld zł (taka kwota środków jest utrzymywana w postaci lokat od kilku lat). Ponieważ w podatkach dochodowych (PIT i CIT) znalazły się zapisy pozwalające na pełne odliczenie nakładów inwestycyjnych w roku ich poniesienia (100% amortyzacja), a w przypadku wydatków na badania i rozwój nawet podwójne ich odliczenie, wydaje się że po wejściu tych rozwiązań w życie kwota ta może zamienić się w inwestycje w ciągu najbliższych 6–7 lat.

Kolejny silny impuls rozwojowy powinny przynieść wydatki na unowocześnienie uzbrojenia naszej armii. W dotychczasowym stanie prawnym (a więc przy przeznaczeniu na armię około 2% PKB, co w warunkach 2015 daje kwotę 35 mld zł) na uzbrojenie armii do roku 2022 ma być przeznaczone przynajmniej 130 mld zł. Wydanie większości tych środków na zakupy w polskim przemyśle zbrojeniowym da silne bodźce rozwojowe dla gospodarki, ale jeszcze silniejsze dla rozwoju nowych technologii.

Wreszcie przygotowanie programu budownictwa mieszkaniowego na wynajem z jednoczesnym wchodzeniem wynajmującego we własność mieszkania w okresie 20-25 lat z docelowym budowaniem w ramach tego programu około 300 tysięcy mieszkań rocznie będzie jeszcze jednym mocnym i trwały bodźcem rozwoju gospodarczego (trudno oszacować roczne nakłady na ten program pochodzące z budżetów gospodarstw domowych i zaciągniętych przez nie kredytów).

3. Majątek Skarbu Państwa, jako źródło finansowania rozwoju

a) Zwiększenie możliwości inwestycyjnych spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe (zmodyfikowany PIR)

W październiku 2012 roku rządzący ogłosili pomysł projektu Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR), który miał na celu wsparcie dla procesów inwestycyjnych w gospodarce przy pomocy pieniędzy publicznych pochodzących ze sprzedaży akcji spółek Skarbu Państwa. Ponieważ spowolnienie wzrostu gospodarczego w naszym kraju stało się faktem, ogłoszono, że przy pomocy tego projektu, którego możliwości finansowe zostały określone na przynajmniej 40 mld zł, wsparte zostaną przedsięwzięcia inwestycyjne zarówno podmiotów publicznych, jak i prywatnych o tzw. dłuższych stopach zwrotu.

Wsparcie to będzie dotyczyło budów elektrowni węglowych, gazowych, gazociągów, magazynów gazu, infrastruktury kolejowej, drogowej i portowej. Trzy miesiące później Rada Ministrów zdecydowała o przekazaniu 11,39% akcji PGE S.A (Skarb Państwa posiada blisko 62%akcji), 8,36% akcji PKO BP S.A. (Skarb Państwa posiada 40,99% akcji), 10,10% akcji PZU S.A. (Skarb Państwa posiada 35,18% akcji) i aż 37,90% akcji CIECH S.A (czyli całość akcji posiadanych przez Skarb Państwa), na swoisty wsad kapitałowy do tego programu. W momencie podjęcia tej decyzji przez rząd akcje te według wyceny giełdowej miały wartość około 11 mld zł. Akcje wymienionych wyżej spółek są przekazywane sukcesywnie do Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) i spółki celowej Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR).

W BGK podniesienie kapitałów służyć miało, poprzez mechanizm dźwigni finansowej, powiększeniu możliwości kredytowych tego banku w odniesieniu do inwestycji wybranych do finansowania przez spółkę celową PIR. Z kolei PIR miał dokonywać wyboru projektów, spośród zaproponowanych przez inwestorów publicznych i prywatnych, i wchodzić do nich kapitałowo, przy czym wejście to miało dopełniać finansowe ,,zapięcie” projektu inwestycyjnego do 100%. Niestety, mimo upływu ponad 2 lat od daty ogłoszenia tego pomysłu realizowanych jest zaledwie kilka projekt inwestycyjnych współfinansowanych przez PIR. Dlatego potrzebna jest głęboka modyfikacja PIR, zdecydowane uproszczenie i poprawa przejrzystości procedur wyboru projektów, ale przede wszystkim zwiększenie jej możliwości inwestycyjnych o kolejne 25 do 40 mld zł w latach 2015–2021 poprzez podobny mechanizm wykorzystania akcji dużych spółek skarbu państwa.

b) Tworzenie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych spółek skarbu państwa

Światowy kryzys ujawnił zagrożenia wynikające z gwałtownych przepływów kapitału zagranicznego i braku silnych rodzimych inwestorów. Doświadczenia światowe pokazują, że duże firmy z silnym kapitałem lokalnym są jednym z fundamentów rozwoju gospodarczego kraju, jego stabilności i pozycji międzynarodowej. W wielu krajach świata, np. w Niemczech, Francji, Norwegii i innych krajach skandynawskich własność firm kontrolowanych przez skarb państwa (Deutsche Telecom, France Telecom, EDF, GDF, ENEL, Alstom czy innych gigantów), skutecznie uzupełnia prywatny kapitał, wspierając rozwój i globalną konkurencyjność przedsiębiorstw krajowych. Należy zatem także w Polsce rozważyć zainicjowanie tworzenie Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych przy spółkach z częściowym lub pełnym udziałem Skarbu Państwa jako narzędzie polityki gospodarczej państwa.

Fundusze takie dają możliwość aktywnego wykorzystania znaczących środków, które pojawiają się i będą coraz bardziej się pojawiać w dyspozycji dużych podmiotów z udziałem Skarbu Państwa. Taką praktyczną formą realizacji tego przedsięwzięcia może być Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (FIZ). Zaletą FIZ lub podobnego wehikułu inwestycyjnego jest przede wszystkim bezpieczeństwo formalne i przejrzystość inwestycji, będące pochodna regulacji ustawowych i nadzoru prowadzonego przez Komisje Nadzoru Finansowego.

Tylko 11 największych spółek z udziałem Skarbu Państwa zrealizowało w 2012 roku zysk netto (po opodatkowaniu podatkiem dochodowym) w wysokości około 25 mld zł. Przy ulokowaniu w FIZ lub podobnym wehikule inwestycyjnym tylko około ¼ z tego zysku, czyli około 6-9 mld zł rocznie, na inwestycje w latach 2015- 2021 trafiło by od 40 do 60 mld zł w kapitale co dodatkowo poparte kredytami, gwarancjami (i innymi mechanizmami dźwigni finansowej) tworząc możliwości inwestycyjne w wielkości 75-150 mld zł na przestrzeni 6-7 lat.

4. Luzowanie polityki pieniężnej przez bank centralny

a) program Finansowanie dla Rozwoju

Wychodzenie z kryzysu finansowego, a w konsekwencji i gospodarczego zapoczątkowanego w 2008 roku, odbywało się i ciągle odbywa się z dużym zaangażowaniem poszczególnych państw, ich budżetów narodowych, ale i banków centralnych.

W strefie euro Europejski Bank Centralny uruchomił program pod nazwą Long-term Refinancing Operations (LTRO) w grudniu 2011 i styczniu 2012 na trzy lata, a jesienią przedłużył go o kolejne dwa lata (do roku 2015 włącznie), na astronomiczna kwotę 1,3 bln euro (około 10% PKB krajów strefy euro).

Program ten służy trzem celom:

  • wzmocnieniu akcji kredytowej banków
  • poprawie wskaźników płynnościowych sektora bankowego oraz poprawie rentowności banków strefy euro
  • zakupom papierów skarbowych i innych papierów dłużnych niektórych państw strefy euro

Z programu skorzystało do tej pory około 400 banków komercyjnych krajów strefy euro i, jak się wydaje, dzięki jego realizacji udało się zapobiec spektakularnym upadłościom w sektorze bankowym, a także poprawił się dostęp do kredytów dla kredytobiorców.

Obecnie EBC realizuje przez 1,5 roku (do września 2016 roku) program tzw. luzowania ilościowego, który oznacza wprowadzanie co miesiąc do systemu finansowego krajów strefy euro 60 mld euro (razem ponad 1 bilion euro), przeznaczonych głownie na skup obligacji skarbowych krajów strefy euro, co w praktyce oznacza finansowanie długu publicznego tych krajów przez ten bank.

Niektóre kraje nie należące do strefy euro w porozumieniu ze swoimi bankami centralnymi uruchomiły podobne programy uzupełniające płynność w sektorze bankowym i poprawiające dostęp do kredytów dla przedsiębiorców. Takie programy są realizowane w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii, na Węgrzech, a także w Chorwacji.

Najbardziej znany i opisany program brytyjski „Funding for Lending Scheme” (F4LS) polega na wyemitowaniu przez skarb państwa specjalnych 9 miesięcznych bonów skarbowych (po 9 miesiącach bony są rolowane i pożyczane ponownie), które pożycza bankowi centralnemu, a ten pożycza je bankom komercyjnym za opłatą (te, które zwiększają akcję kredytową, płacą za nie 25 pb, te, które ją zmniejszają, płacą więcej).

Bank komercyjny może następnie pod zastaw tych bonów skarbowych pożyczyć środki na akcję kredytową na rynku, pożyczyć środki na te akcje z banku centralnego pod zastaw tych bonów w ramach operacji otwartego rynku albo uwolnić na akcję kredytową swoje kapitały utrzymywane w ramach obowiązkowych rezerw i zastąpić je bonami skarbowymi. Program brytyjski został zapoczątkowany w lipcu 2012 i miał trwać do końca 2013, ale na jesieni został przedłużony do końca 2015, a jego celem jest zwiększenie akcji kredytowej dla MŚP i gospodarstw domowych o około 80 mld GBP (czyli 6-8% PKB Wielkiej Brytanii).

Podobny program, tyle że znacznie prostszy i w związku z tym skuteczniejszy jeżeli chodzi o powiększenie akcji kredytowej dla MŚP, uruchomiły Węgry (Funding for Growth Scheme). Bank centralny pożycza bezpośrednio bankom komercyjnym środki pod zastaw kredytów udzielonych MŚP przez te banki. Oprocentowanie pożyczonych bankowi komercyjnemu pieniędzy wynosi 0%, jedynym kosztem dla tych banków komercyjnych jest koszt związany z gwarancjami. Posługując się podobnym mechanizmem jak na Węgrzech (z modyfikacją, że kredyty dla MŚP zastawiane przez banki komercyjne w banku centralnym powinny być w części gwarantowane przez BGK), w polskim programie Finansowanie dla Rozwoju na lata 2015-2021 łączna kwota zaangażowania może wynosić od 160 do 220 mld zł.

b) Wzmocnienie możliwości gwarancyjnych Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK)

Zwiększenie możliwości gwarancyjnych dla BGK to konieczne uzupełnienie programu inwestycyjnego skierowane na wzmocnienie sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

Jest to posunięcie zgodne z rozwiązaniami, jakie przyjęto w innych krajach UE, takich choćby jak Niemcy, Austria czy Holandia. W Niemczech istotną rolę banku inwestycyjno-rozwojowego odgrywa KfW, w Austrii i Holandii szeroko zakrojony system ułatwień do kredytów dla małych i średnich firm stworzono z udziałem Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Wzmocnienie możliwości gwarancyjnych polskiego BGK od 65 do 100 mld zł w latach 2015-2021 jest rozwiązaniem bezpiecznym, nie wymagającym nakładów ze strony państwa, a więc pozostającym neutralnym dla budżetu.

UDOMOWIENIE BANKÓW

Bezpieczeństwo i rozwój sektora finansowego, w aspekcie działań na rzecz budowy zaufania klientów i dostawców usług finansowych oraz równowagi w relacjach klienci – banki, wymaga poruszenia dwóch podstawowych kwestii. Pierwsza, to unia bankowa rozpatrywana z perspektywy kraju goszczącego spoza strefy euro. Druga, to uprzywilejowana pozycja sektora bankowego w gospodarce i jej skutki dla długookresowej stabilności makrogospodarczej.

Unia bankowa z perspektywy nadzoru goszczącego spoza strefy euro odnosi się do problematyki unii bankowej jako inicjatywy nakierowanej na zwiększenie integracji i bezpieczeństwa systemu finansowego Unii Europejskiej. Istotne jest wskazanie genezy i kształtowania się unii bankowej, ale przede wszystkim pokazanie jej jako procesu politycznego i gospodarczego, będącego reakcją na kryzys finansowy w UE, a jednocześnie przebiegającego w trakcie poszukiwania rozwiązań w sporze o zakres kompetencji i odpowiedzialności pomiędzy nadzorami macierzystymi i goszczącymi.

Banki stanowią nie tylko ważną część gospodarki, ale są także instytucjami zaufania publicznego. Z tego faktu wynikają ich prawa jak również obowiązki. Ponieważ państwo gwarantuje osobom fizycznym bezpieczeństwo depozytów, to ma również obowiązek wymagania od banków przestrzegania zasad stabilnego i bezpiecznego zarządzania aktywami finansowymi. O tym obowiązku banków przypominają nam okresowe kryzysy bankowe, w tym ostatnio, bardzo kosztowny, światowy kryzys finansowy.

W Polsce podobny problem, chociaż na dużo mniejszą skalę, dotyczy kredytów hipotecznych denominowanych we frankach szwajcarskich. Z powodu znacznego i nagłego wzrostu kursu tej waluty, wzrosły poważnie ogólne sumy kapitału pozostałego do spłaty, często do poziomu wyższego niż wartość kupionej nieruchomości. W związku z tym pojawiło się ryzyko przejmowania przez banki wielu z tych nieruchomości.

W nawiązaniu do ostatnich zdarzeń z kredytami frankowymi konieczne jest wskazanie i omówienie obszarów uprzywilejowania sektora bankowego, które mogą skutkować wzrostem ryzyka pro cykliczności w polskiej gospodarce. Z szerokiej palety przywilejów, na szczególną uwagę zasługują obszary, które wymagają zmian:

  • bankowy tytuł egzekucyjny,
  • odpowiedzialność kredytobiorcy całym majątkiem, a nie tylko do wartości zabezpieczenia (hipoteki),
  • wysoka opłata sądowa, która jest istotną barierą w dostępie do procesu sądowego z bankiem dotyczącego kredytu hipotecznego,
  • wciąż duża dowolność banków w ustalaniu spreadów.