• Oświata

    Powszechne i bezpłatne przedszkola
    Prawo rodzica do decydowania, czy posłać sześciolatka do szkoły
    Likwidacja gimnazjów i przywrócenie 8 lat szkoły podstawowej i 4 lat liceum

NAUKA POLSKA – DROGA DO NAPRAWY

Od 2007 roku, kiedy władzę w Polsce przejęła koalicja PO-PSL nakłady na szkolnictwo wyższe systematycznie maleją. Mamy do czynienia ze spadkiem nominalnym i realnym. Od momentu przejęcia władzy nakłady na szkolnictwo wyższe spadły z 1,1% PKB do 0,79%. Z równie dramatyczną sytuacją mamy do czynienie jeśli chodzi o wydatki na naukę, bowiem w chwili obecnej wydawane jest około 0,39% PKB. Pilną sprawą jest odwrócenie panującego trendu i to zarówno jeśli chodzi o naukę, jak i szkolnictwo wyższe. Polska zobowiązała się do osiągnięcia w roku 2020 nakładów na naukę na poziomie 3% PKB. Jeśli zaś chodzi o samo szkolnictwo wyższe przyjmuje się konieczność powrotu do finansowania na poziomie co najmniej 1,1% PKB. W Europie Zachodniej nakłady finansowe na wykształcenie jednego studenta są czterokrotnie wyższe, a w Stanach Zjednoczonych ośmiokrotnie.

Obok systemu grantowego, realizowanego przez NCN oraz NCBiR, uczelnie powinny posiadać środki finansowe niezbędne dla prowadzenia działalności statutowej. W czasach rządów PO-PSL w sferze nauki i szkolnictwa wyższego został wprowadzony zupełnie nowy porządek prawny. Za sprawą tych zmian zdecydowanie łatwiej jest uzyskać stopień doktora oraz doktora habilitowanego. Zrezygnowano z kolokwium habilitacyjnego będącego wcześniej doskonałym sprawdzianem wiedzy, umiejętności oraz kompetencji. Kuriozalnym rozwiązaniem jest wprowadzenie przepisu, dającego doktorowi uprawnienia równoprawne doktorowi habilitowanemu.

O doktorat może ubiegać się osoba bez tytułu magistra, o tytuł profesora może aplikować ktoś, kto nie posiada habilitacji. Daje to Prezydentowi RP prawo weta wobec decyzji Centralnej Komisji ds. Tytułu i Stopnia Naukowego w sprawie nadania tytułu profesora. Ustawa umożliwia zatrudnienie w miejsce jednego doktora dwóch magistrów, zaś w miejsce jednego profesora dwóch doktorów. W tak fatalnym stanie prawnym, prowadzącym do deprecjacji stopnia i tytułu naukowego, niezbędnym jest cofnięcie wszystkich szkodliwych zmian wprowadzonych w ciągu ostatnich ośmiu lat. PO-PSL swą polityką doprowadziły do diametralnego obniżeni poziomu nauczania. Po pierwsze, poprzez skorelowanie dotacji przede wszystkim z liczbą studentów; po drugie, poprzez wprowadzenie nowej filozofii oceniania wynikającego z KRK, narzucającego dostosowanie wymagań egzaminacyjnych do studenta słabego. Osiem lat rządów PO-PSL uczyniły ze szkół wyższych manufaktury produkujące towar – studentów na potrzeby rynku, i to zgodnie z mechanizmami rynkowymi. Uznano za nieopłacalne kierunki humanistyczne. Uczelnia przekształciła się w instytucję w swym charakterze

merkantylną, „wyciągającą” z kieszeni studentów haracz za różnorakie dodatkowe świadczenia. Tak jak udało się Prawu i Sprawiedliwości wywalczyć przed Trybunałem Konstytucyjnym bezpłatny drugi kierunek studiów, tak również należy za sprawą zmian ustawowych wprowadzić stabilne finansowanie dla poszczególnych kierunków, w tym humanistycznych. Niezbędnym jest podniesienie poziomu nauczania tak, aby dyplom licencjata i magistra nie trafiał w ręce osób przypadkowych. Trzeba rozważyć wprowadzenie w miejsce obecnego systemu studiów 3+2, systemu 5-2, gwarantującego większą stabilność zarówno dla studentów, jak i szkół wyższych.

Ostatnie lata to próba przekształcenia polskich szkół wyższych w maszynerię biurokratyczną.

Wprowadzenie systemu KRK zmusza wykładowców do produkowania setek stron nikomu niepotrzebnych kwestionariuszy, spisywanych w specjalnie stworzonej do tego celu nowomowie. W tej formie KRK muszą zostać po prostu zlikwidowane. Natychmiast powinien zostać zniesiony obecny system oceny jednostek naukowych, będący podstawą ich finansowania. Punktowy system oceniania dorobku naukowego poszczególnych uczonych, w którym to język polski nie posiada waloru naukowego, zrównujący nauki ścisłe z naukami humanistycznymi i społecznymi, uderza w podstawy finansowe uczelni oraz instytutów badawczych.

Publikacja naukowa jest bowiem często efektem wieloletnich badań.

Za szkodliwe, a zatem wymagające natychmiastowej zmiany legislacyjnej należy uznać zapisy w ustawie „Prawo o szkolnictwie wyższym” powołujące Konwent Rzeczników dyscypliny działający przy ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Funkcjonowanie takiej instytucji jest podważaniem istoty autonomii uczelni.

Należy przywrócić prawo zawierania ponadzakładowych układów zbiorowych, trzeba znieść wprowadzone ostatnią nowelizacją ograniczenia w uzyskiwaniu przez pracowników uczelni urlopów dla podratowania zdrowia oraz urlopów naukowych. W nowelizacji niezbędnym jest również uchylenie przepisów obecnej ustawy pozwalających na zwolnienie pracownika naukowego na podstawie pierwszej (i jednej) negatywnej oceny okresowej, a także zwolnienia z powodu „innych ważnych przyczyn”.

PODNIESIENIE RANGI ZAWODU NAUCZYCIELA I PRZYWRÓCENIE SPRAWNEGO NADZORU PEDAGOGICZNEGO, WARUNKIEM ROZWOJU POLSKIEJ SZKOŁY

Mówiąc o sanacji polskiej oświaty, nie możemy pominąć szczególnej roli, jaką w procesie edukacji i wychowania ma do odegrania nauczyciel. Wysoka ranga moralna i społeczna, jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyróżniała nauczycieli spośród innych środowisk zawodowych. Dziś pozycja nauczyciela w szkole i w społecznym odbiorze jest coraz niższa. Musimy to zmienić. Musimy wrócić do zasady, że dobra szkoła nauczycielem stoi. Nie może być tak, że uczeń ma więcej praw niż nauczyciel. Nie można też tolerować sytuacji, w której zbiurokratyzowany system szkolny odwraca uwagę dyrektora szkoły i nauczycieli od ucznia.

Nauczyciel powinien być mistrzem i przewodnikiem młodego człowieka.

Dlatego:

  1. Ograniczymy do niezbędnego minimum dokumentację prowadzoną przez dyrektora szkoły i nauczycieli, zlikwidujemy tzw. „godziny karciane”.
  2. Wzmocnimy pozycję nauczyciela w stosunku do administracji samorządowej oraz uczniów i rodziców. Nauczyciele uzyskają status funkcjonariuszy publicznych i będą korzystać z ochrony przewidzianej dla nich, podczas lub w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych.
  3. Nauczyciel uzyska prawne instrumenty egzekwowania dyscypliny na swoich lekcjach i gwarancję trwałości wystawianych przez siebie ocen. Nadamy wyższą rangę ocenie z zachowania. Będzie ona wliczana do średniej ocen szkolnych, a także będzie warunkiem promocji ucznia do wyższej klasy i ukończenia szkoły.
  4. Zlikwidujemy ocenę mierną, która nie tylko obniża poziom nauczania, ale w pewien sposób stygmatyzuje ucznia, jako miernego, czyli niewydarzonego, złego, marnego i nijakiego.
  5. Zwiększymy znacząco dodatek za wychowawstwo, co powinno być odczytywane w środowisku nauczycielskim, jako przywilej. To ma być rekompensatą za rzeczywiste, codzienne działania wychowawcze, a także za podejmowanie przez nauczyciela inicjatyw wychowawczych pozalekcyjnych i pozaszkolnych.
  6. Cofniemy narzucony nauczycielom obowiązek realizacji zadań przynależnych wyspecjalizowanym placówkom psychologiczno-pedagogicznym.
  7. Przywrócimy nauczycielom placówek socjalizacyjnych, mianowanym i dyplomowanym, ich status sprzed 2013 r.

Dostrzegamy potrzebę zmiany systemu awansu zawodowego nauczycieli. Dotychczasowa procedura została całkowicie wypaczona. Obecnie większość nauczycieli dyplomowanych po osiągnięciu ostatniego realnego stopnia awansu nie podejmuje dalszego kształcenia i doskonalenia zawodowego, ponieważ brakuje im czynników motywujących, w tym finansowych. Nauczyciel dyplomowany stał się dziś powszechnym stopniem i nie wyróżnia już nauczycieli szczególnym prestiżem, jak to miało miejsce na początku działania systemu.

Wprowadzimy do obecnego systemu awansu dodatkowo stopnie specjalizacji zawodowej oraz stopień dyplomowanego specjalisty; nauczyciela o wysokich kompetencjach z zakresu jednej lub kilku dziedzin wiedzy, wdrażającego w praktyce nowatorskie rozwiązania, bez określenia długości jego stażu i konieczności pisania planu rozwoju, ale za to z koniecznym wymogiem uzyskania stopnia naukowego doktora, w zakresie nauczanego przedmiotu lub nauk pedagogicznych i psychologicznych. Zmianie musi ulec system kształcenia oraz doradztwa i doskonalenia nauczycieli. Wobec gwałtownego rozwoju różnych dziedzin wiedzy i ogromnego przyrostu informacji potrzebny jest rozwój państwowego systemu doradztwa metodycznego i doskonalenia zawodowego, co oznacza, że ośrodki doradcze nie będą prowadzone przez samorządy, lecz administrację rządową.

Bardzo ważnym elementem służącym poprawie efektów nauczania i wychowania jest nadzór pedagogiczny.

Musi stać się on sprawnym instrumentem realizacji polityki oświatowej państwa. Odejdziemy od nadzoru biurokratycznego, który koncentruje się na dokumentacji szkolnej i sprawach administracyjno-gospodarczych. Podstawowym zadaniem nadzoru będzie skuteczne egzekwowanie – w stosunku do samorządów i szkół – wymagań dotyczących jakości kształcenia oraz warunków nauczania i wychowania. Przywrócimy funkcję kontrolną i wspierającą dyrektorów szkół. Musimy pamiętać o tym, że im więcej autonomii dajemy szkołom i nauczycielom, tym sprawniejsza musi być współpraca w ramach nadzoru.

Kurator Oświaty będzie niezależnym od Wojewody przedstawicielem Ministra Edukacji Narodowej w województwie i będzie sprawować rzeczywisty nadzór nad oświatą w terenie. Takie usytuowanie zwiększy jego kompetencje, ale również odpowiedzialność za realizację polityki oświatowej państwa.

Bez zgody Kuratora nie będzie możliwości likwidacji szkoły, kuratorzy uzyskają prawo wydawania wiążących poleceń organom prowadzącym i samym szkołom, w zakresie nadzoru pedagogicznego i nadzoru prawnego.

We wszystkich istotnych sprawach dotyczących oświaty, a podejmowanych przez organy prowadzące, wymagana będzie pozytywna opinia Kuratora Oświaty. Nadzór pedagogiczny na niższym szczeblu będą sprawować w imieniu Kuratora Inspektorzy oświaty i Wychowania. Siedziby Inspektoratów będą się znajdować w stolicach powiatów tak, by nadzór pedagogiczny był jak najbliżej szkół i nauczycieli. W dobrej szkole nauczycielom trzeba stawiać wysokie wymagania, ale jednocześnie trzeba ich doceniać i należycie wynagradzać.

PROGRAM NAUCZANIA I WYCHOWANIE DLA POLSKI

Każdy z nas ze swojej młodości pamięta takich nauczycieli, o których mówimy: „on mnie nauczył matematyki”, albo: „ona zainteresowała mnie literaturą”, albo – jeśli ktoś chodził do szkoły w PRL:

„on mnie nauczył patriotyzmu, bo mówił o tym, czego nie było w programie”. I teraz też przyszły takie czasy, w których żeby uczyć patriotyzmu, trzeba mówić o tym, czego nie ma w programie nauczania. Trzeba więc zmienić obowiązujący program nauczania. Wśród wielu protestów społecznych dotyczących realizowanej za rządów PO polityki oświatowej był też protest przeciwko ograniczeniu nauczania historii. To ograniczenie było bezpośrednio spowodowane tzw. profilowaniem kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych. Profilowanie zaś wprowadzono, żeby polskie szkoły szybko wyrzucały na rynek pracy siłę roboczą, i to nie w Polsce, ale w krajach, które czekają na polskich emigrantów. To trzeba zmienić. Program rozwoju Polski i odbudowy jej podmiotowej pozycji w Europie mogą zrealizować tylko ludzie światli i samodzielnie myślący, wiążący własną pomyślność z rozwojem ekonomicznym swojej ojczyzny, aktywni jako obywatele i członkowie wspólnot lokalnych. Dlatego przyszły Narodowy Program Nauczania musi w sobie zawierać dostosowany do potrzeb obraz dorobku naszej cywilizacji i kultury złożony ze treści najważniejszych. Systemowi oświaty musi zostać przywrócona rola podstawowego czynnika integracji społecznej i narodowej. W polskiej szkole musi zapanować życzliwa atmosfera wspólnoty młodzieży, rodziców i wychowawców. Konieczne odejście od wąskiego profilowania wymaga przywrócenia czteroletniego liceum ogólnokształcącego. Przemawia za tym również pilna potrzeba ponownego zharmonizowania systemu oświaty ze szkolnictwem wyższym. Przyszłych studentów powinno kształcić wydłużone do czterech lat liceum proakademickie, kończące się maturą akademicką – spełniającą funkcję egzaminu wstępnego na studia. Przywrócenie ścisłej współpracy pomiędzy oświatą i szkolnictwem wyższym musi też dotyczyć programów nauczania, podręczników i kształcenia nauczycieli.

Ważne dla gospodarki szkolnictwo zawodowe, które reforma zepchnęła na margines, musi być obudowane w postaci dostosowanej do potrzeb przyszłego zrównoważonego rozwoju, w tym do programu reindustrializacji Polski. W złym modelu, który panuje obecnie, młody człowiek zaczyna szukać zawodu po ukończeniu studiów. Tymczasem przygotowanie zawodowe powinien uzyskać wcześniej, wybierając 3-letnią szkolę zawodową lub pro-zawodowy model wykształcenia średniego, złożony z 3-letnich liceów zawodowych zakończonych maturą i 2-letnich techników pomaturalnych. Szkolnictwo średnie powinno się opierać na 8-letniej, ale dwustopniowej szkole powszechnej. W wymiarze programowym dwustopniowość szkoły powszechnej pozwoli przywrócić nauczanie spiralne: tematy wprowadzone w nauczaniu przedmiotowym w starszych klasach szkoły powszechnej powrócą w szkole średniej w formie pogłębionej i systematycznej. Obowiązkowa edukacja musi zaczynać się od 7 roku życia, przy pozostawieniu rodzicom prawa wyboru o wcześniejszym posłaniu dziecka do 1 klasy. Za to w programie „zerówek” musi być przewidziana możliwość elementarnej nauki pisania i czytania.

Programy poszczególnych przedmiotów w szkole średniej muszą odzwierciedlać paradygmaty poszczególnych dziedzin wiedzy w sposób całościowy. Oznacza to odejście od metody „uczenia we fragmentach”, która nie spełniła pokładanych w niej, złudnych nadziei. Wiedza nie jest bowiem luźnym zbiorem przypadkowych informacji, tylko zespołem twierdzeń logicznie powiązanych w całość. Bez wizji całości, na fragmentach, nie da się nauczyć logicznego myślenia. Nie da się też ukazać powiązań między poszczególnymi dziedzinami wiedzy, np. między historią Polski a jej geografią czy dziejami jej literatury.

Uczona na fragmentach młodzież ma kłopot z uporządkowaniem faktów w czasie i przestrzeni i z ich zapamiętywaniem. Nauczanie nie powinno być pamięciowe, ale powinno kształcić pamięć. Programy nie powinny być przeładowane – powinny zawierać tylko to, co jest godne zapamiętania. Dzięki takim programom i systematycznemu kształceniu pamięci absolwent powinien wynosić ze szkoły wiedzę utrwaloną, przydatną w życiu zawodowym i społecznym. Pamięć jest podstawą historii i – według starożytnych Greków – „matką muz”. We współczesnych warunkach kulturowych, zdominowanych niewyszukaną rozrywką, ogromna jest rola wychowawcza historii i kanonu literackiego. Do kanonu wchodzą zapamiętane przez pokolenia (bo godne zapamiętania) arcydzieła. Każde arcydzieło jest zmaterializowanym aktem twórczym. Jeśli więc chcemy uczyć młodzież myślenia kreatywnego, to arcydzieła literatury polskiej muszą wrócić na listę lektur – i to nie we fragmentach. Musi też w sposobie egzaminowania nastąpić ograniczenie form testowych, sprawdzających zdolność zrozumienia i wykonania polecenia (co jest zaletą, ale u niewolników) na rzecz tematów opisowych, sprawdzających wiedzę, umiejętność logicznego myślenia, stymulujących kreatywność. Konieczne zmiany programowe nie mogą być wprowadzane do szkół zbyt szybko. Ale uzupełnieniem programów nauczania powinny być programy edukacyjno-wychowawcze, które szybko mogą poprawić efektywność kształcenia i wychowania. Wszystkie mądre narody odnawiają w ten sposób swoje elity, wychowując młodzież tak, by szanowała swój kraj, znała świat i aby nie miała kompleksów. I my musimy wyzwolić myślenie młodego pokolenia Polaków z „pedagogiki wstydu”, wychowując nasze dzieci na ludzi słusznie dumnych z tego, że są Polakami. Mamy wielu wspaniałych nauczycieli, mamy utalentowaną i pracowitą młodzież. Ale dziś możliwość pełnego wykształcenia nie wszystkim jest dana, bo wielu rodzin po prostu nie stać na podręczniki, książki, bilet do muzeum. Trzeba więc tak ulepszać naszą oświatę, żeby szanse edukacyjne były równe dla wszystkich.

ZMIANA STRUKTURY OŚWIATY I ODBUDOWA SZKOLNICTWA ZAWODOWEGO INSTRUMENTAMI NAPRAWY SYSTEMU EDUKACJI

Priorytetem dla wielu nowoczesnych państw świata, które dostrzegły w swoich krajach zjawisko zapaści szkolnictwa i zastój gospodarki, stało się dążenie do osiągnięcia wysokiego poziomu edukacji jako czynnika stymulującego rozwój społeczno-gospodarczy i kulturalny. Niestety, Polska do tych krajów nie należy. W naszym kraju od ośmiu lat z niepokojem obserwujemy postępujący kryzys edukacji spowodowany nieodpowiedzialną i destrukcyjną polityką rządu PO-PSL.

1. Diagnoza obecnego stanu edukacji, przyczyny koniecznych zmian:

a) porzucenie przez państwo odpowiedzialności za edukację,

b) spadek poziomu kształcenia,

c) masowa likwidacja szkół,

d) chaos – rozkład systemu,

e) upadek szkolnictwa zawodowego,

f) brak dialogu ze stroną społeczną,

g) zawiłość przepisów prawa oświatowego,

h) wzrastająca przestępczość w szkołach,

i) dezintegracja szkolnictwa poza granicami kraju,

j) osłabianie nadzoru pedagogicznego,

k) rozrost biurokracji szkolnej,

l) brak zainteresowania funkcją wychowawczą i patriotyczną szkoły.

Dlatego mając na uwadze to, że edukacja jest dziedziną o kluczowym znaczeniu dla nas wszystkich, a jej skutki są i będą odczuwane przez dziesięciolecia, proponujemy w naszym programie dobre zmiany naprawiające system oświaty:

2. Proponowane zmiany:

a) przywrócenie odpowiedzialności państwa za edukację poprzez:

  • wzmocnienie wpływu państwa na tworzenie programów nauczania,
  • opiniowanie arkuszy organizacyjnych szkół i placówek oświatowych,
  • opiniowanie wojewódzkich, powiatowych i gminnych sieci szkół.

Rząd kreuje politykę oświatową, a Minister Edukacji i kuratorzy oświaty odpowiadają za jej realizację. W tym celu niezbędne jest dokonanie zmian w strukturze Ministerstwa Edukacji Narodowej i kuratoriów oświaty.

b) powstrzymanie likwidacji szkół przez:

  • przywrócenie kuratorom oświaty prawa sprzeciwu wobec likwidacji szkół,
  • opiniowanie sieci szkolnej,
  • wstrzymanie przekazywania szkół spółkom komunalnym,
  • wzmocnienie finansowe samorządów, które znalazły się w ostatnich latach w szczególnie krytycznej sytuacji finansowej,
  • utworzenie Narodowego Funduszu Oświaty zasilanego środkami ze zbywania przez samorządy budynków oświatowych po likwidowanych placówkach.

c) likwidacja obowiązku szkolnego sześciolatków:

  • zlikwidujemy obowiązek szkolny sześciolatków, pozostawiając rodzicom prawo podejmowania decyzji w tej sprawie;

d) uproszczenie, ujednolicenie i scalenie przepisów prawa oświatowego:

  • przygotujemy całkowicie nową „ustawę o organizacji oświaty”, która w sposób jasny, jednolity i zwarty ureguluje wszystkie najważniejsze kwestie oświatowe, wyeliminuje spory interpretacyjne niepotrzebnie absorbujące dyrektorów szkół i nauczycieli.

e) zmiana struktury szkół.

Ustrój szkolny nie jest celem samym w sobie, lecz musi być oceniany przez pryzmat efektywności wypełniania przez szkoły i placówki oświatowe ich funkcji. Dziś widać wyraźnie, że gimnazjum nie spełniło swojego podstawowego celu, wyrównywania szans edukacyjnych, przeciwnie generuje coraz więcej problemów. Stało się szkołą kojarzoną z trudnościami dydaktycznymi, a zwłaszcza wychowawczymi, a nawet szkolną przestępczością. Jego kolejna korekta nie daje nadziei na pozytywny skutek.

Dlatego proponujemy:

  • wprowadzenie ośmioklasowej szkoły powszechnej podzielonej na dwa czteroletnie etapy kształcenia: zintegrowane w klasach I – IV i przedmiotowe w klasach V – VIII,
  • przywrócenie czteroletniego liceum ogólnokształcącego i pięcioletniego technikum,
  • wprowadzenie dwuletniej szkoły policealnej kształcącej w zawodzie,
  • wprowadzenie czteroletniej szkoły wsparcia wychowawczego,
  • utrzymanie systemu szkół specjalnych różnych typów dla uczniów z określonymi stopniami upośledzenia lub niepełnosprawności,
  • wprowadzenie trzyletniej szkoły zawodowej.

Odbudowując szkolnictwo zawodowe oprzemy je na modelu kształcenia dualnego i modułowego oraz będziemy dostosowywać jego ofertę do potrzeb nowoczesnego rynku pracy. Doprowadzimy do wypracowania systemu realnej współpracy podmiotów gospodarczych z placówkami edukacji zawodowej. Jednym z mechanizmów powiązania edukacji z rynkiem pracy będzie kontraktowanie przez państwo, na szczeblu kuratorów oświaty, praktyk zawodowych u pracodawców.

f) utworzenie Narodowego Instytutu Wychowania, Programów Szkolnych i Podręczników, który będzie realizował funkcje badawcze, koncepcyjne, metodyczne, doradcze i popularyzatorsko-wydawnicze.

g) odbudowa szkolnych gabinetów stomatologicznych i pomocy przedlekarskiej:

Szczegółowe zasady ich funkcjonowania określi porozumienie Ministra Edukacji Narodowej i Ministra Zdrowia.

h) powstrzymanie procesu deprecjonowania roli przedszkola w systemie kształcenia:

  • przywrócimy do podstawy programowej naukę czytania w zakresie poznawania liter i czytania prostych zdań,
  • wprowadzimy jednolity program nauczania w przedszkolu,
  • przywrócimy możliwość korzystania przez dzieci z podręczników,
  • umożliwimy realizację zajęć, dotąd określanych jako zajęcia dodatkowe (np. religia, rytmika, zajęcia artystyczne, gimnastyka korekcyjna i inne), w czasie przeznaczonym na realizację podstawy programowej,
  • położymy nacisk na efektywną naukę języków obcych począwszy od przedszkola.