• Polityka Zagraniczna

    Stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce
    Wzmocnienia obecności NATO w naszej części Europy
    Reintegracja współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej

BEZPIECZNA POLSKA

Bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze. Jesteśmy w Europie jednym z najbardziej doświadczonych przez historię narodów. Jeśli historia nas czegoś uczy, to właśnie dziś powinniśmy być mądrzejsi – przed szkoda, a nie po szkodzie.

Zagrożenia i wyzwania

Historia znów dokonała skrętu w naszym regionie. Na naszych oczach odradza się rosyjski imperializm. Rosja domaga się nowego układu sił w świecie. Rozbija jedność naszego regionu oraz Unii i NATO. Zaatakowany sąsiad traci terytorium. Obrona przed dalszą eskalacją rosyjskiej agresji może odbić się negatywnie na ukraińskich reformach. Niepowodzenie ukraińskiej transformacji i powrót prorosyjskich władz do Kijowa będzie oznaczał zwycięstwo rosyjskiego imperializmu, który – zgodnie z przepowiednią Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi w sierpniu 2008 – może zwrócić się przeciwko innym państwom. W tym przypadku „nasza chata” jest po drodze!

Instytucje, do których należymy, nie radzą sobie z tym wyzwaniem. Unia Europejska jest rozdarta między chęcią współpracy z bogatą w surowce Rosją a chęcią utrzymania relacji z postsowieckimi krajami, które chciałyby być bliżej Europy. Przyjęcie przez Berlin i Paryż tzw. formuły normandzkiej i mińskiej, czyli zaangażowanie się w rozmowy z Rosja w wąskim formacie, z pominięciem instytucji europejskich oraz Polski, nie prowadzi do trwałego pokoju na Wschodzie.

Podzielone w tej kwestii jest też NATO. W stolicach naszych sojuszników panuje, niestety naiwne, przekonanie, że nie można wzmacniać bezpieczeństwa Europy Środkowej, gdyż prowadzi to do konfrontacji z Rosja. Złożoność sytuacji zaczyna uświadamiać sobie Waszyngton, gdzie odchodzi się od naiwnej koncepcji resetu. W USA też są jednak dylematy co do ważności regionów świata i sposobów regulowania kryzysów.

Podmiotowa pozycja Polski

Nasze położenie nie pozwala nam zajmować pozycji neutralnej. Nie możemy łudzić się, że za bierność lub cichą zgodę na rosyjski imperializm zostaniemy przez Moskwę wynagrodzeni. Nie możemy żyć starym, szkodliwym mitem (Wokulskiego), że siedząc cicho będziemy dopuszczeni do wielkich zysków gospodarczych na terenie Rosji i w ten sposób będziemy krajem mlekiem i miodem płynącym. Rosjanie nie pozwolili nam w ten sposób zarabiać ani pod zaborem, ani za czasów komunistycznego podporządkowania, ani za czasów spolegliwej polityki Tuska i Sikorskiego. Nie jest też prawda, ze alternatywą jest konflikt i otwarta wojna o realizację naszych interesów. Pomiędzy podporządkowaniem się a wojną jest całe spektrum instrumentów dyplomatycznych, prawnych i gospodarczych, których zaangażowana w realizację interesu narodowego polska dyplomacja może użyć.

Polska musi stanowczo domagać się rozwiązania konfliktu na Wschodzie przez ścisłe przestrzeganie prawa międzynarodowego. Musimy odtworzyć solidarność regionu i zbudować koalicję państw Europy Środkowej, która we wszystkich instytucjach międzynarodowych, a szczególnie w Unii Europejskiej, będzie wywierała presję na stosowanie prawa międzynarodowego, na nieuznawanie zmian dokonanych siłą i na sankcjonowanie agresora. Taka polityka może powieść się, jeśli Polska dyplomacja wykaże się determinacją i będzie lojalnie i solidarnie dbała o interesy państw regionu. Musimy je przekonać, że możemy być skutecznymi rzecznikami regionalnych interesów. To wymaga aktywności nowego Ministra SZ, który wróci do spraw międzynarodowych, a odejdzie od medialnych utarczek z wewnętrzną opozycją. Nie ma tu miejsca na żadna wojnę z Rosją. Odzyskamy też naszą pozycję w Unii, jeśli jasno opowiemy się za europejską przyszłością Ukrainy, Gruzji i Mołdawii. Oprócz środków międzynarodowych państwa te potrzebują silnego wsparcia eksperckiego w reformowaniu prawa i samorządów. Polskę stać na wysłanie odpowiednich ekip ekspertów, które pomogą im opracować stosowne reformy i wprowadzić je w życie, z uniknięciem problemów, na jakie napotkaliśmy w naszej transformacji. Aktywność na tym polu pozwoliłaby Polsce odzyskać pozycję promotora europejskich ambicji naszych wschodnich sąsiadów. Pamiętajmy, im więcej suwerenności i demokratycznych przemian na Ukrainie, tym mniej imperializmu w Rosji.

Wojskowe instrumenty bezpieczeństwa, nasza pozycja w NATO

Wyznacznikami stanu na dzisiaj są:

  • art. 5, brak automatyzmu, każdy kraj określa skalę pomocy dla państwa zaatakowanego,
  • w 2010 uaktualniono plany obronne, podobno miało nas wspomóc 5 dywizji zachodnich,
  • w Szczecinie funkcjonuje dowództwo korpusu północnego (Polska, Dania, Niemcy) przewidywanego do użycia w operacjach ekspedycyjnych, brak wartości bojowej, korpus nie jest włączony w system obrony RP,
  • ośrodek szkoleniowy NATO w Bydgoszczy na cele operacji ekspedycyjnych nie przyczynia się do bezpieczeństwa RP,
  • w latach 2010-2012 odwiedzała Polskę bateria antyrakiet patriot,
  • kilka baz polskich, lotniska i porty zostały przystosowane do przyjęcia sił wsparcia, w przypadku konfliktu na wschodniej granicy NATO potrzebowałoby dziś co najmniej trzy miesiące na zorganizowanie pomocy,
  • w 2014, ze względu na zachowanie Rosji, USA przysłały do Polski kilkanaście samolotów F-16 oraz 170 komandosów. Prezydent Obama zapowiedział w czerwcu 1 miliard dolarów pomocy wojskowej dla całej Europy Środkowej. Wojska te nie są włączone w system obronny RP, ćwiczą jedynie ogólne umiejętności wojskowe, sztukę pilotażu, strzelanie etc.,
  • ostatnio Amerykanie zapowiedzieli zmagazynowanie sprzętu wojskowego na terenie państw Europy Środkowej,
  • na szczycie NATO w Newport zdecydowano m.in. o wzmocnieniu korpusu szczecińskiego oraz stworzeniu oddziału bardzo szybkiego reagowania (tzw. Szpicy) w liczebności 5 tys. żołnierzy.

Oczekiwania Polski, Newport plus:

  • Polityczne
  • Realistyczna ocena zagrożeń, definicja zagrożenia rosyjskiego,
  • Zniesienie politycznych zobowiązań wobec Rosji z 1997 roku, te zobowiązania nie Maja charakteru prawnego, zostały podjęte w innej sytuacji politycznej i przed naszym przystąpieniem do NATO,
  • Nie akceptujemy veta ze strony naszych sojuszników (np. Niemców) co do charakteru naszej obrony, statusu i obecności wojskowej NATO na terenie Polski,
  • Nie oczekujemy przywilejów. Chcemy zrównania naszego statusu bezpieczeństwa ze statusem Europy Zachodniej.
  • Wojskowe
  • Dostęp do monitoringu satelitarnego oraz informacji wywiadowczych o działaniu wojsk Rosji, stała obecność systemu AWACS,
  • Trwała obecność wojsk NATO, pożądana obecność wojsk USA, w takich rozmiarach, aby odstręczyć Rosję od wszelkich marzeń na odzyskanie wpływów i zdominowanie regionu. Polska nie może być nadal w NATO członkiem drugiej kategorii.
  • Należy dążyć do połączenia polskich programów zbrojeniowych z żądaniem obecności zachodnich sojuszników w Polsce,
  • Polska powinna żądać, aby NATO i państwa zachodnie udzieliły wsparcia wojskowego (sprzętu wojskowego) Ukrainie, powinniśmy pomoc Ukrainie wygrać te wojnę. Tylko niepodległa i demokratyczna Ukraina zapewni nam bezpieczeństwo przed imperialną Rosją.

POLSKA POLITYKA WSCHODNIA

Polska polityka wschodnia jest jednym z najistotniejszych kierunków polityki zagranicznej państwa. Ten obszar może być źródłem śmiertelnego zagrożenia, ale również może stanowić ogromną szansę. W dużej mierze od efektów konfrontacji wpływów Wschodu (Rosji) z Zachodem zależy przyszłość nie tylko regionu ale i Europy. Dlatego można postawić tezę, że nasza pozycja w Unii Europejskiej i na świecie w dużym stopniu jest determinowana naszą aktywnością na Wschodzie. Polska polityka wschodnia przede wszystkim przestanie być reaktywna, a zmieni się na aktywną. Dzisiaj Polska jedynie odpowiada na działania podejmowane przez inne państwa – w tym w szczególności przez Rosję. Powoduje to utratę szans na skuteczne działanie. M. in. przez to nasz kraj przestał być liderem w regionie. My to zmienimy, wrócimy do modelu aktywnych i zdecydowanych działań. Jeszcze w 2008 roku Prezydent RP prof. Lech Kaczyński mógł zmobilizować przywódców Litwy, Łotwy, Estonii oraz Ukrainy i powstrzymać marsz rosyjskich wojsk na Tbilisi. Było to możliwe dzięki naszej aktywnej, odważnej i podmiotowej polityce wschodniej. Prowadzenie tak stanowczych działań możliwe było również dzięki dynamicznej współpracy z USA. Dziś, po kilku latach stagnacji i prowadzenia polityki z pozycji petenta większych krajów, nie mamy nawet połowy tych możliwości, które istniały w czasach prezydentury prof. Lecha Kaczyńskiego. Paradoksalnie, wielkim problemem dla nas – ludzi polskiej prawicy jest to, że podchodząc z pietyzmem do naszej pamięci historycznej znajdujemy w niej siłę, ale niekiedy też przeszkodę w realizacji

bieżących wyzwań polityki zagranicznej. Oczywista pamięć o naszych ofiarach i bohaterach związana z b. Kresami Rzeczypospolitej kładzie się cieniem na współczesnych relacjach z naszymi partnerami na Wschodzie, te zaś są niezbędne nie tylko do budowania polskiej pozycji, ale w ostatecznym rachunku, do trwałego utrzymania polskiej suwerenności. Lansowana przez część środowisk koncepcja amnezji historycznej jest równie nie do przyjęcia, jak świadome wycofanie się z polityki wschodniej praktykowane przez rząd PO.

Naszym sąsiadom na Wschodzie mówimy wyraźnie, że z naszej strony mogą liczyć na o wiele więcej niż ze strony obecnego rządu, ale w zamian oczekujemy respektowania naszej wrażliwości historycznej. Dla nas ludobójstwo na Wołyniu, doły śmierci w podwileńskich Ponarach czy sytuacja polskiej mniejszości na Wschodzie nie są i nigdy nie będą kwestią taktyki politycznej. W tych sprawach nasza pryncypialna postawa nie będzie podlegać dyskusji. Stanowczo przy tym przeciwstawiać się będziemy instrumentalizacji pamięci historycznej przez naszych przeciwników.

Polityka zagraniczna w całości, ale szczególnie na Wschodzie, nie może być ograniczona do rytualnych spotkań dyplomatów. Jeżeli chcemy oddziaływać na wschodnich sąsiadów i realizować wspólne przedsięwzięcia, niezbędne jest budowanie relacji społecznych, kulturalnych i gospodarczych. Chcąc wpływać na kształtowanie nastrojów społecznych, wzrost sympatii do Polski i zrozumienie wagi sojuszu państw naszego regionu – musimy rozwinąć polską „soft power”. Za pośrednictwem instrumentów, które państwo posiada (Instytuty Polskie, Instytut Adam Mickiewicza, etc.) oraz takich, które powinno jeszcze stworzyć (wymiany międzynarodowe, współpraca naukowa i kulturalna etc.), będziemy budować przychylność dla Polski oraz przekonanie, że współpraca w regionie międzymorza i współtworzenie wspólnej polityki historycznej jest niezbędne.

Oczywiście działania te mogą spotkać się z negatywną reakcją krajów, którym na rękę jest dezintegracja regionu. W przeciwieństwie do obecnego rządu nie będziemy uzależniać naszych działań od zewnętrznych opinii, bowiem naszym celem jest budowa jak najkorzystniejszej dla Polski, bliskiej współpracy krajów międzymorza, która zapewni Polsce należną jej, kluczowa rolę w regionie.

W szczególności podejmiemy następujące działania:

  1. Opracujemy wieloletnią strategię polskiej polityki wschodniej.
  2. Przywrócimy aktywną politykę bilateralną z krajami bałtyckimi oraz krajami Partnerstwa Wschodniego (PW), zróżnicowaną w zależności od potrzeb i specyfiki tych krajów.
  3. Zaktywizujemy polską dyplomację, tak by to ona nadawała ton w polityce sąsiedztwa UE.
  4. Podejmiemy działania na rzecz wyraźnego zwiększenia przez Polskę wymiany handlowej i współpracy gospodarczej z krajami PW. Będziemy wspierać polskie inwestycje na Wschodzie, także w obszarze małego i średniego biznesu.
  5. Za pośrednictwem Instytutów Polskich w krajach wschodnich zwiększymy możliwości organizacji projektów promujących Polskę i współpracę z Polską, wykorzystamy istniejące na Wschodzie zainteresowanie i rozwiniemy naukę języka polskiego.
  6. Konsekwentnie będziemy wspierać Ukrainę przeciw agresji rosyjskiej. W przypadku kontynuacji konfliktu będziemy zabiegać o utrzymanie i wzmocnienie sankcji. Podejmiemy działania na rzecz zmiany formatu normandzkiego, ponieważ nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której najważniejsze decyzje dot. naszego regionu zapadają bez udziału Polski.
  7. Na forum UE będziemy zabiegać o jak najszybsze uruchomienie ruchu bezwizowego dla Ukrainy.
  8. Zintensyfikujemy współpracę ekonomiczną oraz rozwiniemy przekazywanie polskiego know-how dot. transformacji.
  9. Na Białorusi podejmiemy skuteczne działania na rzecz podpisania umowy o małym ruchu granicznym oraz wynegocjowania, a potem implementacji porozumień Białorusi z UE dot. Ułatwień wizowych.
  10. Prowadzeniu dialogu z władzami Białorusi będzie towarzyszyć konsekwentne wspieranie Związku Polaków na Białorusi oraz społeczeństwa obywatelskiego.
  11. Zdecydowanie przeciwstawimy się ograniczeniu praw Polaków na Litwie.
  12. Przy zachowaniu niezbędnych kontaktów z władzami rosyjskimi, będziemy wspierać środowiska prodemokratyczne. Wspólnie z partnerami z UE podejmiemy działania na rzecz tworzenia wolnej przestrzeni informacyjnej (TV i Internet) dla ludności b. ZSRR posługującej się językiem rosyjskim i skutecznego przeciwstawienia się dezinformacji i agresywnej propagandzie imperialnej.
  13. Na Zakaukaziu – będziemy działać na rzecz jak najsilniejszych związków tego regionu z Europą – politycznych i ekonomicznych. W Azerbejdżanie, Gruzji, ale i Armenii będziemy szukać dla polskich firm możliwości współpracy, w szczególności w dziedzinie energetyki.

POLSKA W ŚWIECIE

Polska polityka zagraniczna, w wymiarze całości stosunków międzynarodowych prowadzona będzie wedle czterech zasadniczych „geograficznych poziomów aktywności”: regionu Europy Środkowej, polityki wschodniej, organizacji integracyjnych – NATO i Unii Europejskiej oraz na poziomie globalnym.

Aktywność na wszystkich tych poziomach musi być na tyle koherentna, by wzajemnie wzmacniała ona realizację zasadniczych celów polskiej polityki zagranicznej, jakimi są bezpieczeństwo i rozwój osiągane poprzez realizację naszych interesów narodowych. Dla każdego z poziomów aktywności przypisany jest inny katalog właściwych mu instrumentów działania państwa polskiego, co wynika także z różnej pozycji Polski w poszczególnych konfiguracjach geopolitycznych. Inny jest nasz status w regionie, inny wobec wyzwań i podmiotów aktywnych na Wschodzie, jeszcze inny w ramach NATO i UE, a wreszcie jeszcze inaczej należy szacować dostępne nam środki oddziaływania na politykę światową. Niezależnie jednak od tego, na którym

poziomie działamy, cele będą spójne, a ich realizacja konsekwentna i stanowcza.

W planowaniu aktywności naszego państwa odpowiadającej polskiemu potencjałowi w ramach najwyższego ze wspomnianych poziomów, czyli w polityce globalnej, musimy wziąć pod uwagę dwa wyznaczniki. Po pierwsze, oczywiste jest, że Polska nie jest dziś globalnym mocarstwem mogącym samodzielnie nadawać bieg wydarzeniom i rozstrzygnięciom w skali świata. Po drugie jednakowoż, jak większość narodów i państw mamy interesy na całym świecie, więc nie możemy wyłączać się z aktywności szerszej niż tylko skupionej na naszym najbliższym środowisku geograficznym i organizacjach integracyjnym.

Polskie miejsce w świecie jest pochodną naszej siły i statusu na pozostałych poziomach aktywności. Nie można zatem przeszacowywać naszego potencjału, ale też nie należy go świadomie umniejszać i trwonić. Polska polityka zagraniczna będzie prowadzona wedle realistycznego paradygmatu postrzegania stosunków międzynarodowych. Dlatego też wiemy, że pozycja Polski w relacjach globalnych jest pochodną naszej pozycji w regionie, bo wielu partnerów postrzega Polskę jako „wrota Europy Środkowej”. Musimy zmaksymalizować korzyści płynące z takiego położenia i potencjału. Jednocześnie ważne jest, by zwrócić uwagę, iż natura współczesnych stosunków międzynarodowych, które w dużej mierze przypominają wielostronne, sieciowe relacje powiązań o charakterze politycznym, handlowym, przemysłowym, kulturowym, a nawet turystycznym z wielką intensywnością przemieszczania się ludzi w skali globalnej, powoduje, że każde państwo, nie tylko mocarstwa, powinno tworzyć instrumenty polityki globalnej, oczywiście na własną miarę. Jest to tym bardziej

istotne, że globalizacja prowadzi także do rozprzestrzeniania się zagrożeń i problemów, wobec których nikt nie może pozostać bierny i obojętny, bo żadne państwo nie jest od nich wyizolowane. Polskie aktywa gospodarcze i polityczne, ale przede wszystkim sami Polacy są obecni na całym świecie i z tego wynika obowiązek prowadzenia polskiej polityki zagranicznej także w tym najszerszym wymiarze. Dlatego polska polityka zagraniczna w świecie będzie wspierać się na dwóch szczególnych zasobach, wobec których polskie państwo ma obowiązek uruchomienia działań wspomagających. Są nimi: Polonia i Polacy za granicą oraz aktywność inwestycyjna i kooperacyjna polskich przedsiębiorców. Polska posiada rosnący kapitał ludzki i rosnący kapitał biznesowy na świecie, który powinien stać się partnerem w realizacji naszej polityki zagranicznej.

Nasze priorytety w polityce globalnej podzielić można na cztery „koszyki”.

Pierwszym z nich jest współpraca z naszymi rodakami na całym świecie, czyli obowiązek narodowej łączności. Zapowiadamy w tym względzie po pierwsze konsekwentne i stanowcze działania na rzecz ochrony praw Polonii i Polaków za granicą oraz realizację zapowiedzianych już w czasie kampanii prezydenckiej trzech programów: wsparcia edukacji i szkolnictwa wyższego dla Polaków za granicą, programu „Polskie Ognisko” dla wsparcia tradycyjnych ośrodków polonijnych i ich dziedzictwa oraz programu „Polski Błysk” dla nowych, dynamicznych grup polonijnych robiących karierę w swoich krajach.

Drugim z nich jest działanie na rzecz promocji polskiej kultury i historii ze szczególnym naciskiem na poszanowanie prawdy historycznej i zwalczanie przejawów antypolonizmu i dyfamacji. Chodzi w tym przypadku o długofalowe budowanie polskiej „miękkiej siły” (soft power) tak istotnej w dzisiejszym świecie.

Trzeci koszyk obejmuje inicjatywy polityczne – poszukiwanie w skali globalnej partnerów dla naszych działań na rzecz stabilności i pokoju w regionie, naszą aktywność w ramach struktur bezpieczeństwa ze szczególną rolą, jaka przypadnie Polsce jako organizatorowi kolejnego szczytu NATO w 2016 roku, polską aktywną obecność dyplomatyczną w najważniejszych regionach świata oraz działanie na rzecz uzyskania przez nasz kraj ważnych stanowisk politycznych w organizacjach międzynarodowych, jak również niestałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i w pracach Grupy G-20.

Czwarty koszyk to działania na rzecz rozwoju gospodarczego, w tym aktywne poszukiwanie źródeł bezpieczeństwa energetycznego, działanie na rzecz takiego kształtu globalnych porozumień handlowych czy klimatycznych, aby ich efekty wspomagały a nie ograniczały polską gospodarkę, poszukiwanie partnerów dla tworzenia innowacyjnego przemysłu w Polsce oraz wspieranie i promocja polskiego biznesu w jego zagranicznej ekspansji. Praktycznym instrumentem realizacji tak zaprogramowanej polityki w wymiarze globalnym będzie,

również, już sygnalizowana w programie prezydenckim, koncepcja tzw. „diamentowych ambasad”, to znaczy wyznaczenie grupy placówek dyplomatycznych na świecie, które z racji znaczenia dla polskiej polityki będą otrzymywać szczególne środki i zadania w ramach polityki zagranicznej.